Przejdź do głównej zawartości

Etyka wobec sytuacji granicznych (red. Probucka)


Wydane przez

Oficynę Wydawniczą Impuls

Książka jest zbiorem referatów wygłoszonych na II Ogólnopolskim Forum Etycznym, które odbyło się w czerwcu 2006 roku w Krakowie. Teksty poświęcone są etycznym aspektom sytuacji krańcowych i granicznych, co zapowiada ciekawe rozważania na temat dylematów, z jakimi musi borykać się człowiek postawiony w sytuacji ekstremalnie trudnej. Trzeba jednak od razu powiedzieć, że raczej nie znajdziemy w tym opracowaniu wypowiedzi wpisujących się w schemat "za lub przeciw", a traktujących o zjawiskach takich jak eutanazja, kara śmierci, aborcja, śmierć czy wojna, ale to wychodzi książce na dobre, bowiem mamy okazję zetknąć się z głęboką refleksją na tematy etyczne - autorzy szukają odpowiedzi na pytania o to, czym jest etyka, z jakich wywodzi się źródeł, jakie są relacje między etyką i moralnością, co to są sytuacje krańcowe i graniczne.


Wśród referatów znajdziemy rozważania dotyczące, żeby użyć tego sformułowania, wąskich tematów, jak choćby kwestii narażania życia przez ludzi zdobywających najwyższe szczyty górskie, jak również teksty bardziej abstrakcyjne, jak np. komentarz do ofiary składanej z syna przez Abrahama.

Książka z pewnością najbardziej smakować będzie czytelnikowi wyrobionemu, mającemu przygotowanie filozoficzne, aczkolwiek wiele ciekawych rzeczy znajdzie każdy, kto lubi pracować z tekstami różnych autorów i nie boi się stawić czoła chociażby refleksjom na temat tego, w jaki sposób do historii składania przez Abrahama ofiary z Izaaka odnieśli się Kierkegaard, Lévinas i Derrida.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Magdalena Okraska, Nie ma i nie będzie

Z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po tę książkę, bo zanim do mnie dotarła przez sieć przetoczyła się dyskusja zwolenników i przeciwników tego, jak Magdalena Okraska o miastach opuszczonych przez dające zatrudnienie przedsiębiorstwach pisze. A jakie jest moje zdanie? Ta historia to wiele pięćdziesiątek wódki, udek kurczaka, cudzych kołder w cudzych domach (nigdy nie śpię w hotelach, śpię u bohaterów), długich rozmów i krótkich puent. To kilometry pokonane busikami, albumy rodzinne, lokalne biblioteki i lokalne mordownie. Pojechałam do nich i powiedziałam "Opowiedz mi". Tak kończy się jeden z tekstów wprowadzających do rozdziałów poświęconych poszczególnym miastom. Wraz z autorką odwiedzamy Wałbrzych, Włocławek, Będzin, Szczytno i kilka innych miejscowości, których przeszły rozwój osadzony był na istniejącym, prężnie działającym i rozwijającym się przedsiębiorstwie, a które wraz z jego likwidacją podupadły. Magdalena Okraska rozmawia zatem z mieszkańcami i tymi, którzy już owe...

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę...

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...