Przejdź do głównej zawartości

Cammie McGovern. Spójrz mi w oczy.


Wydane przez
Wydawnictwo Otwarte

Książka pani McGovern opowiada o autyzmie. O chłopcu, który ukochał muzykę i to było dla niego najważniejsze. O Adamie, który wędrując z dziesięcioletnią Amelią do lasu stał się świadkiem jej śmierci.

Gdy pewnego dnia ze szkoły zniknęła dwójka dzieci w klasy specjalnej poszukiwano ich, lecz nie podejrzewano, że ich znalezienie oznaczać będzie tragedię. Policja szukając winnego śmierci Amelii oczekiwała pomocy od chłopca, ale on, zamknięty we własnym świecie, nie umiał odpowiedzieć na pytania dotyczące wydarzeń w lesie.

Próbuję pisać o fabule, nie zdradzając z niej zbyt wiele, bo uważam, że warto ją śledzić samemu. Równie warte poświęcenia czasu jest zagadnienie dotyczące funkcjonowania osób autystycznych w środowisku szkolnym, rówieśniczym.

Autorka doskonale pokazuje niepokój matki związany z synem, jej troskę o to, by chłopiec jak najpełniej umiał odnaleźć się w życiu. Znajdziemy tu namowę do tego, by ze swym upośledzonym dzieckiem nie zamykać się w rodzinnych murach, lecz by szukać wsparcia, osób rozumiejących codzienne kłopoty, bo doświadczające podobnych. Oprócz tego, jak wiele czasu i myśli Cara poświęca swojemu synowi, możemy zaobserwować w jaki młoda kobieta próbuje układać swoje życie pomimo/z obecnością niepełnosprawnego dziecka.

Cammie McGrovern napisała doskonałą powieść. Mnie jednak brakuje słów, by opisać jak bardzo mi się ona podobała.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?