Przejdź do głównej zawartości

Ewa Marcinkowska-Schmidt. Myszka Rozrabiara.



Wydane przez
Wydawnictwo Klucze

Bohaterka bajki napisanej przez Ewę Marcinkowską – Schmidt to mała myszka, którą z racji dość niespokojnego usposobienia wszyscy zwą Myszką Rozrabiarą. Mam przestrzega ja przed różnymi niebezpieczeństwami – przede wszystkim wskazując na czyhające na myszki kota i bociana, ale czyż przestrogi mamy mogą zapisać się w pamięci Myszko Rozrabiaki skoro świat jest tak piękny i interesujący?

Odwiedzamy zatem z Myszką wiejskie podwórko i łąkę położoną nieopodal domu, śledzimy jej rozmowy z różnymi zwierzętami i wraz z naszą bohaterką gromadzimy rozmaite mądrości. Okazuje się zatem, że to co ważne dla jednych, nie musi równie wiele stanowić dla innych, a ostrzeżenia mamy mają realne podstawy;)

Przypadki Myszki Rozrabiary (interesująco zilustrowane przez Anitę Graboś) są historią z morałem, a zachowanie Myszki zadziwiająco przypomina niektóre dziecięce zachowania. Młody czytelnik podczas lektury ma także możliwość nauki – wraz z Myszką poznaje zwierzęta mieszkające na wiejskim podwórku. 

Myszka zdecydowanie wzbudziła moją sympatię. Może dlatego, ze jest Rozrabiaką?;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?