ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?
Komentarze
mnie też fascynuje ta opowieść:)
ja nie znam prawie żadnej (no, czytam "Barokową melokuchnię" i przeczytałam Dąbałę), ale obiecuję sobie po ich lekturze wiele przyjemności:)
oczywiście, że będą:) Wszystko w swoim czasie:)
weekend poświęcę na książki, które we wtorek musze oddać w bibliotece. Ale później spróbuję się zmierzyć z "Twierdzą", choć nie twierdzę, że uporam się z nią szybko;)