15 grudnia 2011

Benjamin Mee. Kupiliśmy ZOO.


Wydane przez
Wydawnictwo W.A.B.

Książka, podczas czytania której oderwałam się od rzeczywistości. Książka, której czytanie zajęło mi nieco ponad trzy godziny. Książka, po zamknięciu której czułam niedosyt.

Benjamin Mee z żoną i dwojgiem dzieci wyjeżdża z Anglii do Francji i tam żyją w cudownie leniwym klimacie kojarzonym powszechnie z francuską prowincją. Gdy już wydaje się, że to jest dobre miejsce dla rodziny dziennikarza w poczcie od siostry mężczyzna znajduje ulotkę zoo w Dartmoor z dopiskiem "Coś dla Ciebie".

Benjamin Mee wraz z żoną, rodzeństwem i mamą wybierają się do Anglii, odwiedzają Dartmoor i zaczynają się starać o to, by kupić podupadający ogród zoologiczny, by zoo stało się ich domem i miejscem pracy.

Nigdy nie pomyślałabym na jak wiele rzeczy trzeba zwrócić uwagę, by zadbać o uruchomienie ogrodu zoologicznego. Przede wszystkim - jak wiele pieniędzy należy mieć, żeby przywrócić ogród do świetności. O ile, pozornie drobnych rzeczy, trzeba zadbać, by uzyskać licencję na prowadzenie ogrodu.

Historia Benjamina Mee i jego najbliższych walczących o realizację marzeń jest zapisem dni trudnych, wzruszających, ale i przepełnionych nadzieją. Historią, którą warto przeczytać, by przekonać się, że nawet najdziwniejsze pragnienia mogą okazać się możliwymi do zrealizowania.

Wiosną do naszych kin wejdzie film, który, w dość lekki sposób, nawiązuje do treści książki (o ile udało mi się zorientować po obejrzeniu zapowiedzi). 


Tych, którym ani lektura, ani film nie wystarczą, zapraszam na stronę ZOO w Dartmoor.

3 komentarze:

ambitna wiejska nauczycielka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Miravelle pisze...

Wydaje się nawet ciekawe;)

izusr pisze...

Ooooch, chcę i pragnę ;). W ogóle książki W.A.B. z tej serii wydają się świetne :)