Przejdź do głównej zawartości

Marta Fox. Kaśka Podrywaczka.



Jest to powieść adresowana do młodzieży. Bohaterką jest Kaśka, pochodząca z tradycyjnej rodziny nastolatka, buntująca się przeciwko… No, właśnie – to czemu sprzeciwia się Kasia jest, jak to w nastolatkowym życiu bywa, skomplikowane i nie do rozwiązania.

W wyniku okrutnego żartu (szczegóły w poprzedniej powieści pisarki „Paulina w orbicie kotów”) Kasia obiecała sobie być twardą i nie dać się zranić. Przybrała zatem maskę dziewczyny – podrywaczki, feministki, zdecydowanej, traktującej z góry chłopaków. I wpadła w pułapkę własnego wizerunku; kreując się na samowystarczalną pozbawiła się szansy na miłość i czułość.

Bardzo podoba mi się to, że w powieściach Marty Fox bohater ma przyjaciół. Otoczony jest zaprzyjaźnioną grupą młodych ludzi z tej samej klasy, ma się komu zwierzyć, a i osoby dorosłe są nastawione pozytywni i wykazują chęć dialogu.

Najbardziej podobał mi się fragment, w którym Kaśka uświadomiła sobie, że osoby starsze (od niej) – jej rodzice, dziadkowie, czy zaprzyjaźnieni pani Jadwiga i pan Klarecki – mają marzenia, pragnienia i dążą do ich realizacji. Będąc nastolatką trudno w to wierzyć, prawda?

Komentarze

Anonimowy pisze…
Pani Moniko, znowu "ukradłam" recenzję. Ale od razu posłałam dalej w świat... :-)))
Pozdrawiam
Monika Badowska pisze…
Pani Joanno,
proszę bardzo:)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...