Przejdź do głównej zawartości

Śpiące królewny i owies

Niedzielne popołudnie kotki spędziły tak, jak uwiecznione zostało to na zdjęciach. W zasadzie każde popołudnie tak spędzają - około 16 koty nagle znikają w sypialni, by tam zapaść w dobry sen. Gdy śpią mają cudownie ciepłe brzuchy i przyznaję, że czasami im we śnie przeszkadzam przytulając się do ciepłych, częstokroć burczących Kociastych.

Miło też jest wieczorem - gdy gaszę światło Nusia i Gusia śpią już w swoich koszykach, a Sisi albo towarzyszy Z. leżąc w drugim pokoju na kocyku albo przychodzi i przytulając się do mnie usypia. W takim towarzystwie noc mija spokojnie, a sen jest głęboki.

Kupiłam na miau owies. W środę zasiałam pierwszą partię, która wczoraj wyglądała tak:


W sobotę posiałam kolejną porcję i wczoraj jeszcze jedną. Ale Kociołki będą miały używanie;)

P.S. Pozostałe zdjęcia znajdują się TU.

Komentarze

maus pisze…
Jakie grzeczne... kazda na swoim miejscu... a u mnie ciagle walka :]
Anonimowy pisze…
Ale te Twoje ko-córki superowe. Lubią wszystko co Twoja osoba: pasja czytania, odpoczynek i relaks.....Jednym słowem odwiedzają i lubią te miejsca, przedmioty które kojarzą się z Twoją osobą. Robią wszystko aby się Tobie przypodoba...Och jak potrafią zwrócić na siebie uwagę.....Robią wszystko aby być jeszcze bardziej dostrzeżone...Alicja T....
EwKo77 pisze…
Jaki ładny bury grzbiet :)
A jaki wymowny...

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)