Przejdź do głównej zawartości

Wiem, że to może być nudne...

ale nie mogę się oprzeć:-)



Komentarze

Eithne pisze…
Śpiące koty nigdy nie są nudne! (przynajmniej dla mnie - właścicielki jednego kocura w wieku lat czterech).
Pozdrawiam!
hersylia810 pisze…
Patrzenia na koty nigdy dość, a na koty śpiące na sobie tym bardziej
amyszka pisze…
Takie widoki też kochamy :)
Ola pisze…
.... na zakładkę ???? cudne :)))
Anonimowy pisze…
Często wchodzę na Pani stronę w poszukiwaniu nowych recenzji o książkach i za każdym razem odwiedzam prześliczne kocięta. Każdy wpis jest ciekawy a zdjęcia rewelacyjne. Ostatnio rzadziej pojawiają się nowe wpisy - jestem rozczarowana. Posiadam przygarniętego psa rasy 'Europejczyk'
ewko77 pisze…
Jakie nudne?!
I ta błoga cisza, kiedy sierściuchy śpią... Pozdrawiam!
rzeka pisze…
Szczęśliwych Świąt dla całej kociokwikowej gromadki! :-)
kociokwik pisze…
Eithne,
pozdrawiamy:-)

Hersylio,
oj tak:-)

Amyszko,
i wtulacie się w ciepłe brzuchy?

Ola,
one śpią w najróżniejszych konfiguracjach:-)

Koty są mniej zmienne niż książki, stąd pewnie mniej o nich informacji. Pozdrawiam Panią, a Pani psa drapię za uszami:-)

Ewko,
:-D

Rzeko,
dziękujemy:-) My będziemy życzyć jutro:-)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...