Przejdź do głównej zawartości

Jarosław Klejnocki. Południk 21.



Wydane przez
Wydawnictwo Literackie

Książkę Klejnockiego zaliczyłabym do bardzo szerokiego (i poszerzającego się) grona powieści kryminalnych, które albo w dużym stopniu nawiązują do historii, albo wręcz rozgrywają się w czasach historycznych, których akcja rozgrywa się w jednym z bardziej znanych miast polskich i których bohater jest przedstawicielem prawa, działającym nieco poza strukturami obowiązującymi wszystkich, i funkcjonującym na wzór samotnego jeźdźca na Dzikim Zachodzie.

I tak mamy oczywiście Eberharda Mocka, który wiedzie nas ścieżkami miasta Breslau, Teodora Szackiego, prokuratora z Warszawy występującego w „Uwikłaniu” Zygmunta Miłoszewskiego, Jerzego Drwęckiego, bohatera książek Konrada Lewandowskiego, czy komisarza Michała Wrońskiego z powieści Rafała Dębskiego.

Lubię czytać te książki, choćby po to, by odnajdywać na ich kartkach opisy znajomych mi miejsc. A poza tym - ja po prostu lubię kryminały:)

Znalazłam w gazecie recenzję, której autor twierdzi, że Klejnocki pisze swoje powieści, by poprawić samopoczucie uniwersyteckim polonistom, których dzisiejszy świat ma za nic.

Ciekawa jestem, co na ten temat sądzi Jarosław Klejnocki i jaka jest Wasza opinia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...