Przejdź do głównej zawartości

Grzegorz Kasdepke. Fochy fortuny, czyli niezwykły słownik Kuby i Buby.


Wydane przez
Wydawnictwo Literatura

Na stronie wydawnictwa można znaleźć informację: Podobno niektórzy nauczyciele nie wyobrażają już sobie szkoły bez książek o Kubie i Bubie, która zafrapowała mnie na tyle skutecznie, by wzbudzić chęć zapoznania się z Kubą i Bubą.

Buba i Kuba, bliźnięta, mają babcię, która niedawno wyszła za mąż. Mąż babci, Pan Waldemar, poczuł się znakomicie w roli dziadka i by sprostać odpowiedzialności bycia dziadkiem postanowił przyczynić się do rozwoju słownictwa swoich nabytych wnucząt.

Dwadzieścia trzy opowiadania koncentrują się wokół liter. Mamy zatem admirowanie admirała, kajanie się kreatury, użytek z ułomka, nadobną niewiastę, tytułowe fochy fortuny i inne, różnie zabawne i najeżone słowami powoli znikającymi z naszych wypowiedzi.

Pan Waldemar okazuje się wytrawnym towarzyszem dla nieco rozbrykanych Kuby i Buby, choć czasami i jemu nie starcza już sił, by okiełznać ich szalone pomysły. Najistotniejsze jest jednak to, że bliźnięta niemalże mimowolnie poznają słowa dotychczas sobie obce; nie pozwolą sobie przecież na to, by nie rozumieć tego, co mówi babcia i jej mąż.

Przeurocza książka:-)

Komentarze

Bazyl pisze…
A od kiedy to tabaka jest tytoniem fajkowym, że się tak czepię? :)
Monika Badowska pisze…
Bazylu,
nie wiem. Pewnie trzeba by pisać do Autora:-)
Bazyl pisze…
Eee tam. Już doszedłem do tego, że pan Grzegorz ufa słownikom.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?