Przejdź do głównej zawartości

Irene Colas. Jakbyć genialną dziewczyną!


Wydane przez
Wydawnictwo Book House

Przyznam, że na pierwszy rzut oka książka wydała mi się dziwna. Gdy jednak przyjrzałam się jej bliżej doszłam do wniosku, że dziś młodzież funkcjonuje inaczej niż kiedyś, i najwyraźniej formuła poradnika została dobrana do wrażliwości współczesnych nastolatek.

"Jak być genialną dziewczyną" to poradnik dobrych manier. Zaczyna się od testu, w którym czytelnicy są pytani o to, co zrobią, gdy: wyleją kompot w stołówce, maja katar, a nie maja chusteczki, wizytują wraz z prababcią restaurację, znajdują pieniądze na ulicy. Po liście dobrych odpowiedzi, z uzasadnieniem, następują kolejne porady, zastosowanie których pozwoli nastolatkom czuć się dobrze w towarzystwie, a otoczeniu nastolatka - czuć się dobrze w jego towarzystwie.

Oswajanie swojego nastoletniego ciała oraz niezręczności jakie przydarzyć się mogą każdemu, ale tylko w wieku lat nastu stanowić mogą  powód do rozpaczy, podzielone są na kolejne etapy wiodące do postaci nastolatka doskonałego. 

Komentarze

Miravelle pisze…
Myślę,że mogłaby być nawet fajna;)
Teano pisze…
A nie ma książki z tej serii, ale pod tytułem "Jak być genialnym chłopakiem"?

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?