Przejdź do głównej zawartości

Kariera medialna





Odbyłam wczoraj wycieczkę po gabinetach weterynaryjnych, gdzie usiłowałam nabyć preparat dla Kociastych na różne takie, co to się o nich w towarzystwie nie mówi. Nabyłam, choć nie za 65 zł, jak proponowano mi w pierwszym odwiedzonym gabinecie, a za 52 zł. W tymże drugim gabinecie pan doktor zapytał o kotki i polecił karmić je Sanabelle Light. Wieczorem zrobiłam rekonesans internetowy i znalazłam sklep, w którym byłabym skłonna zrobić zakupy żywnościowe. Gdy tak sobie wędrowałam wirtualnie po rzeczonym sklepie, otworzyłam stronę z wyborem różności dla kotów i oczom moim ukazał się obrazek widoczny powyżej.

Osłupiałam. Osłupieliśmy oboje. Sisi gwiazdą mediów! Jak ona to sobie załatwiła, żeby tak jako zachęta do higieny widnieć na stronie internetowej sklepu?!

Bardzo nam miło, że twórcy www sklepu postanowili zaprosić Sisi na swoją stronę:)

czwartek, 13 marca 2008

Komentarze:

twe-ety
2008/03/13 15:34:50
Wiadać Sisul ma kociego-sobowtórka
:)
Gość: szypka@gmail.com, hex162.internetdsl.tpnet.pl
2008/03/13 15:52:26
A co cię tak dziwi czyżbyś nie wierzyła w czar i urok osobisty Sisulka toż to prawdziwa gracja:)
mbmm
2008/03/13 16:20:53
Twe-ety,
to nie sobowtór, to Sisi:)
Gwoli porównania: www.blox.pl/komentuj/kociokwik/2007/01/Sisi-jest-zwierzatkiem-czystym-Myje-sie-czasami.html

twe-ety
2008/03/13 16:58:37
upss !!! to się posypią "tantjemy" : ) - na kocie zachcianki
z drugiej strony fajnie znaleźć wlasną ko-córkę w sieci
Gusia ma za to sobowtórka w postaci naszej kici
Widać taki uroki "burych tygrysków"
... no nie ma podciętego uszka ...
olianka
2008/03/13 17:47:35
Hmm, a wiedzieliście o tym? Czy ktoś Wam kicię wirtualnie ukradł? W każdym razie gratuluję kariery!
mbmm
2008/03/13 19:27:23
Olianko,
nie wiedzieliśmy. Stąd osłupienie:)
Twe-ety,
nie sądzę (to o tantiemach;))
olianka
2008/03/13 19:59:51
Hmm, czyli okradli Was.
mbmm
2008/03/13 21:17:14
Olianko,
myślisz?
damalek
2008/03/13 21:46:43
No nie wiem, ja bym też się ogromniasto zdziwiła, ale chyba nie byłabym zadowolona z podebrania bez pytania zdjęcia. To takie, no jakby to powiedzieć, lekko niegrzeczne. Pozdrawienia wieczorne :)
mosame
2008/03/13 22:36:03
Skoro z tantiemów, jak twierdzisz nici, proponuję wytoczyć proces sądowy o naruszenie praw autorskich. Niby fajnie, że kicia robikarierę (w dodatku zachowując przy tym anonimowość-przynajmniej nie dotkną Was skutki uboczne sławy :P), ale takie podkradanie nie bardzo mi sie podoba. Choć zdaję sobie sprawę, że w dobie internetu, jest to dość powszechna praktyka. Jednak szanująca się firma, mogłaby chociaż zapytać właściciela o zgodę na rozpowszechnianie zdjęć Sisi, albo umieśćić gdzieś na stronie link do Twojego bloga :P
Swoją drogą, wcale się nie dziwię, że spodobała im się koteczka :)
mbmm
2008/03/13 22:36:46
Jutko, jakby to ująć... Z jednej strony cieszy nas to, że Sisi spodobała się twórcom strony, a z drugiej jesteśmy zadziwieni tym, że nie uznali oni za właściwe choćby nas o poinformować o wykorzystaniu zdjęcia. Ale nic to - jesli zdecyduję się na zakupy w ich sklepie poproszę o rabat:)
olianka
2008/03/13 22:45:45
Proponuję wystosować maila do właścicieli strony. Może po dobroci zobowiążą się do "łożenia" na Sisi, w końcu sprzedają różne kocie gadżety, przynajmniej mielibyście za darmo :) Jeśli nie, to sąd. To kradzież. W dodatku dość bezczelna.
mbmm
2008/03/13 23:38:06
Oj, tam:)
Radość mamy, że Sisulka się spodobała i zachęca do czystości:)))
Gość: kacikpupila.pl, 195.136.186.4
2008/03/14 00:45:31
Witam,
pozwólcie powiedzieć coś na obronę ;)))
Zdjęcie, na ktrórym jest Państwa Kotek pochodzi z sieci, gdzie ów zdjęcie było już obrobione. Nie było żadnych nałożonych praw autorskich na zdjęcie, tymbardziej, nie było żadnego kontaktu do właściciela zdjęcia, napewno zdjęcie nie pochodziło z żadnego z blogów. Bez wahania usunelibyśmy zdjęcie w najbliższych godzinach, jednak z tego co czytam to właściciele są jednak zadowoleni ze swojego karierowicza ;) Jeśli życzą sobie Państwo usunąć Kotka, proszę do nas napisać: kacikpupila@gmail.com .
Pozdrawiam,
Michał Świderski
mbmm
2008/03/14 09:01:28
Widzicie - wszystko się wyjaśniło;)
Panie Michale,
napisałam do Pana e-maila.
Mosame,
podoba mi się Twój pomysł z umieszczeniem linku na stronie sklepu:)

Komentarze

ixy pisze…
"Zdjęcie, na ktrórym jest Państwa Kotek pochodzi z sieci, gdzie ów zdjęcie było już obrobione. Nie było żadnych nałożonych praw autorskich na zdjęcie, tymbardziej, nie było żadnego kontaktu do właściciela zdjęcia, napewno zdjęcie nie pochodziło z żadnego z blogów."

Prawa autorskie nie muszą być w żaden sposób "nałożone" na zdjęcie, bo są tam ZAWSZE. Jeżeli nie było kontaktu do właściciela zdjęcia, to się go po prostu NIE UŻYWA. Jeśli mimo wszystko decydujecie się użyć, to najzwyczajniej w świecie zdjęcie UKRADLIŚCIE. I nie ma wytłumaczeń.

Nie stać was na zapłacenie dwóch dolarów za zdjęcie z serwisu sprzedającego je? Nie potraficie sami zrobić zdjęcia własnemu albo znajomemu (za pozwoleniem właściciela) kotu?

Żałosne.
kociokwik pisze…
Ixy,
ja już uzgodniłam wszystko z włascicielami sklepu i cieszę się, że Sisi reklamuje u nich dział higieny:)
ixy pisze…
Co nie zmienia faktu, że UKRADLI twoje zdjęcie, to nie ty powinnaś wyjaśniać, tylko oni na kolanach do ciebie przyjść z rekompensatą w zębach, bo to ich obowiązkiem jest dopilnować legalności umieszczonych na komercyjnej stronie materiałów.
kociokwik pisze…
Ixy,
spokojnie:) Nie są potrzebne tak ostre słowa:)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?