Tak optymistyczne stwierdzenie opieram na kalendarzu i nieco może niesłusznie na przekonaniu, że skoro zawsze przychodziła, to i w tym roku nadejść musi oraz na obserwacji, z której wynika, że gołębie poukrywane gdzieś zimą, zaczynają tłumnie odwiedzać nasz kuchenny parapet. Sama bym tego nie zauważyła - okno bowiem mamy nikczemnego rozmiaru i jeszcze o charakterze bardziej świetlikowym, ale od czego mam koty? Sisi od razu wyczuła obce pierzaste siadające po drugiej stronie szyby i od kilku dni ulubionym miejscem porannego bytowania Sisulki jest parapet kuchenny. Nie bez znaczenia jest pewnie i ten fakt, że na parapecie stoi pudełko z owsem, który to owies można podgryzać (ten z lodówki został już obgryziony do połowy).
Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę Danuty Noszczyńskiej - SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) * * * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)


Komentarze
prawda?:)))
oj smakuje:) Choć przede wszystkim Sisi:)
Kociarstwo,
owies kupiłam na miau.pl. Nasypałam ziemi, wysypałam owiec, przykryłam niewielka ilością ziemi i podlałam. Rosło w oczach:) Polecam!