Przejdź do głównej zawartości

Wiosna idzie, mili Państwo...

Tak optymistyczne stwierdzenie opieram na kalendarzu i nieco może niesłusznie na przekonaniu, że skoro zawsze przychodziła, to i w tym roku nadejść musi oraz na obserwacji, z której wynika, że gołębie poukrywane gdzieś zimą, zaczynają tłumnie odwiedzać nasz kuchenny parapet. Sama bym tego nie zauważyła - okno bowiem mamy nikczemnego rozmiaru i jeszcze o charakterze bardziej świetlikowym, ale od czego mam koty? Sisi od razu wyczuła obce pierzaste siadające po drugiej stronie szyby i od kilku dni ulubionym miejscem porannego bytowania Sisulki jest parapet kuchenny. Nie bez znaczenia jest pewnie i ten fakt, że na parapecie stoi pudełko z owsem, który to owies można podgryzać (ten z lodówki został już obgryziony do połowy).

Komentarze

abigail pisze…
Ale sisulkowi słodko ząbek wystaje :))
kociokwik pisze…
Abigail,
prawda?:)))
PB pisze…
Piękny owies tej wiosny i pewnie smakuje.
kociarstwo.pl pisze…
owies tak pieknie rosnie? jak to sie wysiewa?
kociokwik pisze…
PB,
oj smakuje:) Choć przede wszystkim Sisi:)

Kociarstwo,
owies kupiłam na miau.pl. Nasypałam ziemi, wysypałam owiec, przykryłam niewielka ilością ziemi i podlałam. Rosło w oczach:) Polecam!

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?