Przejdź do głównej zawartości

Śpioch













poniedziałek, 25 lutego 2008

Komentarze:

hersylia810
2008/02/25 11:35:13
Uroczy koci pyszczek. Chyba odsypia stare traumy; ujęło mnie że przyszła na noc do Ciebie.
olianka
2008/02/25 11:47:05
Śliczne to zdjęcie parapetowe :)
mbmm
2008/02/25 12:45:40
Hersylio,
też mam wrażenia, że Gusia odsypia schroniskowe noce. Najlepsze w tym, że przychodzi do nas spać jest to, że nie obraża się, gdy się kręcimy;)
Olianko,
tylko się przekręcała z brzuchem do słońca;)
henio75
2008/02/25 22:17:56
Parapet ewidentnie najlepszym miejscem do robienia zdjęć.
mosame
2008/02/26 05:53:03
Urocza kicia. I z tego co piszesz, potwornie stęskniona za kontaktem z człowiekiem, a z tego co widać, także za spokojnym własnym domem. Dobrze, że już go ma :)
mbmm
2008/02/26 07:53:20
Henio,
oczywiście:)
Mosame,
stęskniona, choć każdy kontakt zaczyna od głębokiego burczenia, jakby ze złości. Ciekawe kiedy zaburczy z tego, że jej dobrze...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...