29 grudnia 2010

London River.

"Zatopione królestwo" się czyta, ja walczę z sennością motywowaną wirusem grypy i w tej sytuacji chciałam przedstawić Wam film oglądany przeze mnie czas już jakiś temu. Mowa o:
Córka pewnej kobiety żyjącej na niewielkiej wyspie u wybrzeży Anglii mieszka w Londynie. Po lipcowych zamachach z 2005 roku dziewczyna przestaje odbierać telefon. Matka decyduje się na przyjazd do Londynu i rozpoczęcie poszukiwań. Z Francji do Londynu przybywa mężczyzna poszukujący syna. Nie widział go piętnaście lat i szuka go na prośbę zaniepokojonej matki chłopaka. Ścieżki poszukujących rodziców krzyżują się, co więcej - okazuje się, że Jane i Ali stanowią parę. Elisabeth i Ousmane zamieszkują w mieszkaniu swoich dzieci, zaprzyjaźniają się jednocząc wysiłki, dzieląc nadzieję.

Zawiodą się ci, którzy w filmie szukać będą porywającej akcji - bo to nie o gwar i szybkie tempo tu chodzi. Istotą tej opowieści filmowej jest miłość rodzicielska, jest uczenie się tolerancji, jest kształcenie wrażliwości na ból innych osób. 

Podziwiam kunszt aktorski Brendy Blethyn i Sotigui Kouyate. Moją szczególną uwagę zwrócił odtwórca roli Ousmane - aktor zmarł dwa miesiące po premierze filmu.
Jeśli kiedykolwiek traficie na ten film - obejrzyjcie go.

5 komentarzy:

Bujaczek pisze...

Jeśli na niego trafię to z pewnością obejrzę ;)

nutta pisze...

To kuruj się skutecznie, byś w nowy rok weszła zdrowa:)

Vampire_Slayer pisze...

Spokojne tło pomoże mi zebrać myśli. Szczególnie w taki chaotyczny życiu, jakie teraz prowadzę. :)

Sara (sarusia5@onet.eu) pisze...

Wracaj do zdrowia, bo Sylwester czeka:) A na film jeśli trafię to obejrzę z ochotą:)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Bujaczek,
polecam serdecznie:)

Nutta,
staram się - leżę pod kołdrą obłożona kotami, czytam, a mąż donosi kolejne kubki herbaty z miodem;)

Vampire_Slayer,
z pewnością.

Sara,
:)