Przejdź do głównej zawartości

Wanda Chotomska. Kolędy i pastorałki.


Wydane przez
Wydawnictwo Literatura

W sklepach dzinglebelsy i inne oklepane piosenki świąteczne słychać już od listopada. Niektóre radia od początku grudnia katują nas przebojami anglojęzycznymi, które powtarzane wszędzie i do znudzenia wywołują w nas odruch niechęci. A przecież....

A przecież mamy swoje bożonarodzeniowe pieśni i piosenki. Nazywają się kolędami i pastorałkami. Do grających w naszym domu utworów Preisnera, Orkisza i Sikorowskich doszła płyta dołączona do opisywanej książeczki. Teksty utworów napisała wyśmienita Wanda Chotomska, muzykę - Teresa Niewiarowska znana między innymi z Gawędy. 

W pastorałkach Wandy Chotomskiej oprócz aniołków szukujących ziemie na Narodzenie Dzieciątka i kolędników grających rokendrola (pisownia oryginalna) występują zwierzęta - pies wędrujący w Kolędą do stajenki, krowa domagająca się w Wigilijną Noc troski o Naturę, kot ogrzewający Dzieciątko oraz różne ptaszki.

Zadbajmy o tradycję. Nie śpiewajmy w Boże Narodzenie "We wish you a Merry Christmas" - zaśpiewajmy kolędy i pastorałki polskie, także te Wandy Chotomskiej.

Komentarze

Irena Bujak pisze…
Miałam w planach to przeczytać, ale niestety się nie udało mi jej dostać...

Mam co żałować...

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?