25 grudnia 2010

Małgorzata Gutowska-Adamczyk. Niebieskie nitki.


Wydane przez
Agencję edytorską EZOP

Rodzice Linki rozwiedli się. Ona, wraz z mamą, zamieszkała w pałacu - domu dotychczas zajmowanym tylko przez babcię i prababcię. Dziewczyna nie umie pogodzić się z odejściem ojca, jest zbuntowana i rozgoryczona. Złości ją także to, że zakochała się w chłopaku swojej przyjaciółki - zaczyna odsuwać się od Hanki i być coraz bardziej przykrą dla Szymona. Ważnym bohaterem opowieści jest również Grzegorz; ów młody człowiek stara się dogonić swoje marzenia, powrócić do dziecięcego zauroczenia Pauliną, sprawdzić, czy to jak ją zapamiętał jest realne i czy to, co do niej czuje sprawi, że i ona obdarzy go uwagą.

Małgorzata Gutowska-Adamczyk opisała wycinek rzeczywistości. Zasadziła się niczym wytrawny fotograf natury i uwieczniała to, co dzieje się z ludźmi w różnym wieku w sytuacjach radości i stresu, w chwilach zakochania i rozczarowań. Obserwacje poczynione przez Autorkę i przełożone na język literatury uderzają trafnością, aktualnością, a przy tym brak tu prostych dydaktycznych przełożeń, za co Autorce należą się wielkie dzięki.

"Niebieskie nitki" czytane w Wigilijną Noc mają specyficzny wydźwięk. Nie namawiam Was jednak byście z lekturą czekali do następnych Świąt. Czytajcie wcześniej niż za rok;)

5 komentarzy:

kasia.eire pisze...

Och, ja już dawno po lekturze, ale stoi na półce, tak jak 110 ulic i na pewno do nich jeszcze wrócę. Są świetne

LOTTA pisze...

Ta książka od dawna chodzi za mną...mam nadzieję,że nadejdzie czas:)

Bujaczek pisze...

Ciekawe, ciekawe.. :)
Chyba dopiszę do listy...

chwila60 pisze...

Chcę przeczytać tą książkę jak i drugą Pani Małgosi pt."Mariola moje krople". Ciekawa jestem czy obie tak mi przypadną do gustu jak "Cukiernia pod amorem"

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kasiu,
u mnie też "110 ulic" czeka na półce:)

Lotta,
polecam:)

Bujaczek,
dopisz:)

Chwila,
ciekawa jestem tej najnowszej książki:)