18 marca 2009

Wawrzyniec Prusky. Ballada o chaosiku.



Wydane przez
Wydawnictwo Grasshopper

Premiera 24 kwietnia!

Wawrzyniec Prusky prowadzi bloga. Z tekstów opublikowanych na tym blogu wydano „Jędrne kaktusy”, a w drugiej połowie kwietnia ukaże się kolejna część przygód Prusky’ego w gronie rodzinnym, zatytułowana „Ballada o chaosiku”.

Autor ma doskonały zmysł obserwacyjny, odpowiednią dawkę ironii i umiejętność pisania o blaskach i cieniach życia rodzinnego z humorem na dobrym poziomie.

Wawrzyniec ma MŻonkę, Dziedzica i Potomkę. W „Balladzie…” śledzimy losy rodziny Pruskych na przestrzeni roku. I czegoż tam nie ma… Jest płacz i stres u progu przedszkola (któż się mógł stresować, no któż?), mecz Polska-Niemcy podczas Mistrzostw Świata oglądany na Rodos w towarzystwie kibiców drużyny przeciwnej niż ta, której kibicował Prusky, łazienkowe SPA i odwieczne pytania dorastających dzieci „dlaczego?” i „jaki?” (w wersji Potomkowej brzmiało „jakum?” ). Podczas czytania zapisków Prusky’ego dowiedzieć się można, że mania żarówkowa kiedyś mija, że w Irlandii nawet latem nie jest dobrze być obutym w sandały, że Adam doleci, Robert dojedzie, a tata nie musi tego oglądać, gdyż ludzkość ( w postaci Dziedzica i/lub Potomki) zna ważniejsze sprawy.

Lektura ku odprężeniu i przyjemności. Bardzo zacna lektura;)

2 komentarze:

Jarosław Czechowicz pisze...

Wziąłem ku odprężeniu... i coraz bardziej mnie irytuje...

Alicja pisze...

Trzeba było wcześniej poczytać bloga W. Prusky'ego to byś wiedział o co biega. Mnie się podoba