Przejdź do głównej zawartości

Renzo Mosca. Philippe Gratin i Usta prawdy.


Wydane przez
Wydawnictwo Jacek Santorski

Znany już czytelnikom z książki “Philippe Gratin i Straż nocna” bohater tym razem wyrusza do Rzymu, by odkryć spisek jaki prezydent Nowenii Milzan Kontusa zawiązał z Lordem Palmerstonem. Philippe Gratin jest znanym w świecie muzealników i przestępców złodziejem, który – niczym Robin Hood – wymierza sprawiedliwość.

W mieście nad Tybrem podmieniono znaną płaskorzeźbę Usta prawdy. Gdy jeden ze współpracowników odkrywa kradzież – zupełnym przypadkiem zresztą, natychmiast powiadamia P.G, a on wraz z pozostałymi współpracownikami przybywa, by ratować element historii i kultury Rzymu. Okazuje się, iż niektórzy maja pomysł na pranie brudnych pieniędzy ściśle związany z dziełami sztuki, których nie sposób kupić.

Seria przygód Philippe Gratina jest niezwykle ciekawie pomyślaną i opowiedzianą historią sztuki dla młodych czytelników. W każdej części dzielny bohater i jego przyjaciele podejmują się rozwiązania zagadki związanej ze światem wielkiej sztuki, a podczas gdy oni tropią skradzione dzieła, czytelnik poznaje historię i znaczenie owego dzieła, a także miasto w jakim się ono znajduje.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?