Przejdź do głównej zawartości

Cathy Hopkins. Idolki.



Wydane przez

Wydawnictwo Egmont

W drugim tomie serii „Kocha, lubi. Szanuje” narratorką staje się Becca, przyjaciółka poznanej w „Niewinnych kłamstewkach…” Cat. Młodzi ludzie ulegają czarowi konkursu, jakiemu niedawno ulegali ich rówieśnicy w Polsce – starają się, by zostać Idolką lub Idolem.

Przygotowania konkursowe, stres z nimi związany pozwalając odkryć Bekce swoje najlepsze cechy i poznać na nowo tatę, który co prawda codziennie jest obok, ale z którym córka raczej mało rozmawia. Z okazji zbliżających się eliminacji do kolejnych etapów konkursowych okazji do rozmów z rodzicami jest więcej i wówczas dziewczyna ma szanse przekonać się, że nie tylko nastolatki dążą do realizacji swoich marzeń.

Becca spędzając mnóstwo czasu na ćwiczeniach przed występem zauważa jeszcze jedną istotną dla niej rzecz – poświęcenie się realizacji marzenia ogranicza czas na coś innego. Musi zatem stanąć przed wyborem, czy ważniejsi są dla niej przyjaciele, czy sukces i uświadomić sobie, co ów sukces będzie oznaczał, jakie zmiany w jej życiu za sobą pociągnie.

Coraz bardziej podoba mi się pisanie Cathy Hopkins.

Komentarze

Anonimowy pisze…
u Ciebie można nawet dowiedzieć się o literaturze młodzieżowej:)
dzień dobry
Monika Badowska pisze…
Signe,
dzień dobry:) Pracuję z młodzieżą, więc czytam różne rzeczy, żeby im różne podsuwać;)
Anonimowy pisze…
To młodzież czyta książki ? ;)
Monika Badowska pisze…
Krzysztofie,
ta, którą znam - czyta:)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...