08 marca 2009

Tatiana Polakowa. Hasta la vista, Baby.


Po przeczytaniu pierwszej, czy dwóch pierwszych powieści Tatiany Polakowej zarzekałam się, że czytać jej nie będę. Nic z tego mojego zarzekania się nie wyszło, bo wczoraj skończyłam kolejny tom przygód Olgi Siergiejewny i przyznaję, iż lektura była całkiem przyjemna:)

Świat bohaterki uwikłany jest w władzę będącą poza strukturami państwowymi i tkwiącą w tejże strukturze, przez co posiadającą większe możliwości. Obydwa światy stykają się właśnie na osobie Riazencewej, a ona próbuje dociec skąd ta nagła wrogość i jak jej zaradzić.

Doceniłam suchy, ironiczny wydźwięk powieści. Sposobała mi się mentalność bohaterów, bliska, w moim odczuciu, mentalności polskiej.

2 komentarze:

chiara76 pisze...

ja tam się wciągnęłam w jej książki i z niecierpliwością czekam na najnowszą;)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Chiaro,
jak widzisz - ja też:)