Przejdź do głównej zawartości

Aleksandra Paprota. Miastka zapomniane.


Wydane przez
Wydawnictwo Replika

Debiut Aleksandry Paproty to poetycka opowieść o ludzkich wadach, zaletach, przywarach i upodobaniach. Autorka trzeźwym, zdystansowanym spojrzeniem obrzuca ludzkość i dostrzega to, co może trudno przychodzi nam w sobie zauważyć. Swoje spostrzeżenia autorka ubiera w słowa nasycone ciepłem, a jednocześnie dosadnością. Zauważając wiele znaków, wykazuje się wyjątkową refleksyjnością, snuje opowieść jak wytrawna bajarka i poprzez opowieść o innym świecie, świecie Miastek odsłania przed nami prawdę. Prawdę o tym, co w nas nie jest piękne i tym jak wyglądają, na czym są oparte funkcjonujące wśród nas społeczności.
Niektóre z Miastek kuszą pięknem, lecz często owo piękno to ułuda. Niektóre od pierwszych słów budzą niepokój, lecz okazuje się, iż jest on niepotrzebnym.

Autorka zostawia czytelnikowi miejsce, by opisał swoje Miastko. Zachęca do wkroczenia na ścieżki wiodące do Miastek, podając bibliografię. Co więcej, tak dobiera cytaty z „Niewidzialnych miast”, „Miasta Śniących Książek”, „Snów i kamieni” oraz „Myśli” Canettiego, że trudno powstrzymać narastającą podczas lektury chęć natychmiastowego przeczytania wspomnianych książek.

„Miasta zapomniane” to doskonała lektura na wiele wieczorów. To książka, która można przeczytać od razu, w całości, po to, by później wracać do niej, odwiedzać wybrane lub przypadkowe Miastka i rozkoszować się pięknym stylem narracji.

Komentarze

Anonimowy pisze…
wydaje mi się że w ogóle TA seria obejmuje same dobre książki, które się fajnie czyta i które są takie "życiowe".
Monika Badowska pisze…
Czytałam serię owocową, poprzedniczę tej. Ta książka to moje pierwsze zetknięcie się z tą serią i jestem zadowolona:)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?