Przejdź do głównej zawartości

Poznaniaków zaprasza Wyspa Literatury

Centrum Kultury "Zamek" oraz Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza - Zakład Poetyki i Krytyki Literackiej zapraszają na cykl "Wyspa Literatury".

Program:

19 listopada

godz. 13:15–16:00, sala 220 
WARSZTATY LITERACKIE 
MAGDALENA TULLI, Metafora jako motor akcji
Fredry 10, Collegium Maius

godz. 16:30-17:30
Konsultacje Literackie
CK "Zamek", Hol Balkonowy

godz. 18:00
Spotkanie z Magdaleną Tulli, Andrzejem Bart i Zbigniewem Kruszyńskim.
Prowadzenie: Joanna Armatowska i Łukasz Jeżyk
CK "Zamek", Hol Balkonowy

20 listopada

godz. 11:30–14:15, sala 324
WARSZTATY LITERACKIE
ZBIGNIEW KRUSZYŃSKI, Pisz, jak jest
Fredry 10, Collegium Maius 

godz. 14:30–17:15, sala 324 
WARSZTATY LITERACKIE
ANDRZEJ BART, Historia i historie
Fredry 10, Collegium Maius  

Wstęp wolny

Wyspa Literatury to cykl spotkań i warsztatów literackich z udziałem wybitnych i wyrazistych polskich pisarzy współczesnych. Będą one odbywały się co miesiąc – od października 2008 do maja 2009 roku – przez dwa lub trzy dni w Centrum Kultury „Zamek” oraz w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Kolejne Wyspy poświęcone będą m.in. przekładowi, poezji, piosence.
Organizatorzy zapraszają wszystkich, który chcą sprawdzić i pogłębić swoje umiejętności pisarskie. Równie mile widziane są osoby zainteresowane literaturą najnowszą – szczególnie licealiści i studenci. Będzie okazja by porozmawiać o niej z najciekawszymi twórcami, a więc z perspektywy innej niż szkolna, akademicka czy krytyczna.

Kolejna (17 i 18 grudnia) Wyspa Literatury będzie spotkaniem z tłumaczami: Małgorzatą Łukaszewicz, która opowie o przekładach Tomasza Manna, Antonim Liberą, który zajmie się twórczością Samuela Backetta oraz Jakubem Ekierem, który przedstawi pracę nad Procesem Franza Kafki.

(źródło: Instytut Książki)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...