18 marca 2009

Krzywa wieża


Jako, że na trawnikach wciąż nie kwitną kwiaty, na blogach zakwitły stosiki. Po powiększeniu zdjęcia widać większośc tytułów, ale niektóre wymagają objaśnienia (od góry):
"Tercet metafizyczny" Barbary Skargi
"Cały ten Kutz", autorki, której już czytałam ksiązkę o Ślązakach i która zachwyciła mnie swoim pisaniem
Trzecia, ta zielona - to "Gorejący krzak" S. Undset, która jakoś zaginęła z tłumie innych skandynawskich autorów
"Wiosna 1941" Idy Fink
"Moje pierwsze życie" autorki "Ceny wody w Finistere"
Jakub Ćwiek wygląda dobrze, a poza tym obsadził akcję powieści na dworcu PKP w Katowicach
"Serce teściowej" - intrygujący tytuł
"Breslau forever" - Wrocław nie tylko z Mockiem?;)
"Szanowne dzieci" Pennaca, którego czytałam kiedyś książkę o książkach i czytaniu
Fannie Flagg  trafiła na mój stosik dzięki Quaffery'emu
"Lektor", bo uległam namowie Muzy i chcę przeczytać zanim obejrzę
"Mamzille" - o mamuśkach z Manhatanu
"Afrykańczyk", czyli moje drugie podejście do Le Clezio
"Mariannę i róże" pożyczyłam od koleżanki mieszkającej po drugiej stronie Polski:)
"Niedołęga" i inne książki P. Highsmith to wynik zachwytu nad jej "Księgą zemsty dla miłośników zwierząt"
Na dnie czai się książeczka nt. lęków odczuwanych przez psy.

20 komentarzy:

KrzysztofUW pisze...

Sądziłem, że to jesień/zima sprzyja takiemu zalewowi stosów, a tu proszę, przedwiośnie i istny wirus ;)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Krzysztofie,
:)

bsmietanka pisze...

Łał!

Bazyl pisze...

Pozazdrościć czasu na czytanie i rozmachu czytelniczego :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

bsmietanka,
no jakoś tak wyszło;)

Bazylu,
a bo ja wiem, czy mam aż tyle czasu?;)

Bazyl pisze...

Mój czas, to 21.30 do pory kiedy łapię się na tym, że nie wiem co czytam :) No i kibelek, ale ostatnio ograniczam, bo wyczytałem, że przesiadywanie grozi konsekwencjami zdrowotnymi.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Bazylu,
to mam jednak więcej czasu niż Ty. Po pracy, sprawach rodzinno-domowych już tylko czytam. Zazwyczaj do północy, choć w weekendy bywa dłużej;)

montgomerry pisze...

podziwiam szczerze! światna ta wieża!
pozdrawiam serdecznie!

montgomerry pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Sara Deever pisze...

Krzywa wieża jak najbardziej mi się podoba.

Chyba kiedyś się skuszę na "Cały ten Kutz".

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Montgomerry, Saro,
:-D

mary pisze...

matkooooooooooooo ;)

Lilithin pisze...

Ło matko i córko! Zabrakło mi słów!

net.a.a pisze...

ulalala ... położyłaś mnie na łopatki tym stosikiem ;) gdzie nie zaglądnąć to coraz większe znajduję;))

germini pisze...

Jaaaka fajna wieża! :) Przyznam, że chętnie podebrałabym Ci kilka tytułów :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

:-D
Germini - napisz jakie, będziemy negocjowały;)

Quaffery pisze...

O rany, kiedy ty to wszystko pochłoniesz? A tak przy okazji, zanim przeczytasz biografię Kutza, możesz się z nim spotkać w księgarni Matras (Katowice, na Stawowej)23-go marca, o 16-tej. Miłej lektury.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Quaffery,
dzięki za wiadomość - czytałam o tym spotkaniu u Ciebie. Niestety do Katowic mam 600 km...

Quaffery pisze...

Ups! A mnie się coś ubzdurało, że mieszkasz na Śląsku. Czytelnicze pozdrowienia.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Quaffery,
bo mieszkałam. Do lipca.
Pozdrawiam:)