Przejdź do głównej zawartości

Tajniak szuka domu









Komentarze

mrouh pisze…
Słodki Tajger, trzymam kciuki za malucha! Przy okazji zapraszam do przyznania się do czytania, jesli masz ochotę:-) Pytania do zabawy w poście o spowiedzi czytelniczej u mnie. Pozdrawiam!
Anonimowy pisze…
dziękujemy za reklamę Tajniaczka vel Kordiana! halbina
madziaro pisze…
ale śliczny szkrab!! aż żal, że tak daleko mieszkam :(. Zwłaszcza mnie urzekła ta "muszka" pod szyjką, lekko przekrzywiona i niżej niż być powinna, jak po dobrej imprezie :D
kociokwik pisze…
Mough,
dzięki - zostawiłam komentarz u Ciebie.

Halbino,
przepraszam za pomyłkę.

Madziaro,
szkrab mieszka w Zabrzu:)
hersylia810 pisze…
Uroczy, na pewno znajdzie dom :-)
Magda pisze…
ech, jakbym mieszkała dalej w Jaworznie... a tak, to wycieczkę za wielką wodę by musiał mieć :(
Właśnie wczoraj małżowi mówiłam, że chciałabym małego kociaka, bo ogólnodomowa kotka nudzi się sama okrutnie. Tylko, że ona jest walnięta z lekka i raczej by nie zaakceptowała innego kota... już nie mówiąc o marudzeniu teściów ;)
pureshores pisze…
Tajniak jest BOSKi!!! Pierwsze zdjęcie wygląda na jakieś poważniejsze porachunki :))
kociokwik pisze…
Pureshores,
myślę, że obydwa maleńtasu wprawiają się w bojach;)
mrouh pisze…
Ojej, przepraszam...Ale wtopa! Wydawało mi się, że nie widziałam u Ciebie odpowiedzi ankietowych, nawet zajrzałam na różne blogi, żeby znaleźć kogoś, kto u spowiedzi nie był (hehe), ale widocznie coś pokręciłam (za dużo otwartych tabów w mozilli powoduje zamieszanie- niby o tym wiem, ale jakoś nie mogę się oprzeć otwieraniu maksymalnej ilości):-)
Żaba pisze…
ooo Tajniaczek Halbinki:)))

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...