Przejdź do głównej zawartości

Czytanie od zmierzchu do świtu

Z wielką przyjemnością przystępuję do kolejnego wyzwania zaproponowanego przez Padmę. Tym razem czytać będziemy książki, których akcja dzieje się nocą, zmierzchem, przed świtem. Czytać będziemy nocą;)))
(na stronę wyzwania przejdziecie klikając w obrazek)

Wybrałam ze stojących na domowych półkach książek z nocą w tytule następujące:
Od lewej prezentują się: "Noc i ciemność" Agathy Christie, "Ta jedna letnia noc" Luanne Rice, "Dobranoc, panie Holmes" C. Nelson Douglas, Amosa Oza "Nie mów noc" i kolejna książka Królowej Kryminału "Noc w bibliotece".

Zachęcam do udziału w wyzwaniu:)

Komentarze

Tajemnica33 pisze…
ja na razie nie skorzystam, ale następnym razem już na pewno tak :) Wcześniej przystąpiłam do innych akcji i troszkę obawiam się, że nie wystarczy mi czasu.
Monika Badowska pisze…
Tajemnica,
liczba książek jest dowolna, a czasu mnóstwo - aż pół roku:)
sabinka.t1 pisze…
Chętnie Was poobserwuję :O)
Irena Bujak pisze…
I ja tam dołączyć mam zamiar ;)
Kulturalnik pisze…
Życzę przyjemności z zaplanowanych lektur.
Monika Badowska pisze…
Bujaczek,
to miło:)

Kulturalnik,
Tobie także:)
Agnes pisze…
Dołączę na pewno, jeszcze nie wiem z czym...

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?