03 maja 2010

Danuta Noszczyńska. Luizę pilnie sprzedam.

Wydane przez
Wydawnictwo SOL

Na Danucie Noszczyńskiej nie sposób się zawieść. Z dużą przyjemnością wskoczyłam w nakreślona przez Autorkę fabułę śledząc losy Luizy i jej tatki hazardzisty.

Akcja toczy się wartko, pełna jest niespodzianek, a ci, którzy mieli być niesympatycznymi okazują się całkiem mili. Zdobycie pieniędzy, którym podyktowane było zamążpójście tytułowej bohaterki, okazuje się banalnie proste, acz owocujące komplikacjami w przyszłości.

Zawirowania życiowe Luizy i jej najbliższych (a kategoria ta w trakcie rozwoju powieści obejmuje coraz więcej osób) obudzić mogą uśmiech na twarzy. W pisaniu Danuty Noszczyńskiej jest coś, co nie pozwala przejść obojętnie wobec jej prozy, a za to doskonale relaksuje. To książka i dla przygodnego czytelnika, i dla tego, który czyta wiele, ale czasami potrzebuje czegoś lekkiego i zabawnego.

P.S. Zazdroszczę mieszkańcom Jaworzna spotkania z Autorką.

6 komentarzy:

Kala pisze...

Czytałam tylko jedną książkę tej autorki - Blondynkę moralnego niepokoju. Nie bardzo lubię chodzić na spotkania autorskie, kiedy nie przeczytałam książki, ale kto wie... Może się wybiorę (jeśli nie wymęczą mnie czwartkowe zajęcia na uczelni)

ysabellbooks pisze...

Brzmi zachęcająco. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, a skoro warto, to chętnie po coś sięgnę.
Dziękuję za recenzję. :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kala,
jeśli dasz radę, napisz jak było:)

Ysabellbooks,
proszę bardzo:) Ja u Ciebie wypatrzyłam, że będzie nowa książka Chmielewskiej:)

Kala pisze...

Wiem, że książkę można kupić u nas w bibliotece :) Ale pewnie nawet gdybym kupiła, to nie zdążę jej przeczytać na czwartek :) ... Jeśli tylko się wybiorę, to oczywiście napiszę u siebie na blogu jak było.

kasia.eire pisze...

Nie znałam Noszczyńskiej (aż dziw, bo jednak kilka powieści już wydała), aż do czasu, kiedy do polskiej biblioteki przyniosła ją w darze jedna z czytelniczek. Będę miała okazję przeczytać. Na razie wzięła ją jedna z dziewczyn i jest zachwycona. A mowa o Blondynce moralnego niepokoju

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kala,
Pani Noszczyńska jest z Jaworzna, wiedziałaś?

Kasiu,
tytuł świetny:)