Przejdź do głównej zawartości

Danuta Noszczyńska. Kufer babki Alicji.

Wydane przez 
Wydawnictwo Bliskie

W "Kufrze babki Alicji" Autorka proponuje nam śledzenie rodzinnej tajemnicy. Zachęca, abyśmy wraz z Klarą - kobietą nieco doświadczoną przez życie, ale wciąż mającą nadzieję na lepsze jutro - odkrywali przeszłość i brali życie w swoje ręce.

Bohaterka książki jest rozwódką mieszkającą wciąż ze swoim mężem. Małżeństwo zawarła nieco na przekór rodzicom i głęboko żałując tej decyzji nie przyznawała się do błędu kilka dobrych lat. Wolna od więzów małżeńskich, lecz nie wolna od sentymentu wobec byłego, pracuje na stanowisku recepcjonistki i dogląda wiekowej już babci Alicji. Gdy staruszka umiera, pozostawia Klarze swój dobytek oraz przedziwne zadanie - ma przez rok rozważać, czy chce przyjąć spadek za co zostanie wynagrodzona finansowo tak, by mogła porzucić pracę i skupić się na odkrywaniu co łączy ją z tymi wszystkimi pretensjonalnymi gośćmi uczestniczącymi w stypie.

Jedną z ciekawszych obserwacji poczynionych przez Klarę była ta, w jaki sposób spokój finansowy, zapewniony jej wolą babki Alicji, zmienia życie i ograbia z pewnej - dotychczas istotnej - dziedziny życia, czyli życia oszczędnego, z wyrzeczeniami i satysfakcją jaką owe wyrzeczenia przynoszą po zrealizowaniu planów.

Danuta Noszczyńska przedstawia czytelnikom powieść obyczajową z wątkiem miłości, która nie baczy na wiek i wielką tajemnicą rodzinną.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...