Przejdź do głównej zawartości

Jovanka Tomaszewska, Wojciech Kołyszko. Garść radości, szczypta złości. Mnóstwo zabawnych ćwiczeń z uczuciami.

Wydane przez
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

Czasami, raczej nieświadomie, uczymy dzieci, że uczucia są złe - że złość, gniew, radość mogą być niewłaściwe. Książka "Garść radości..." pokazuje, że każdy z nas doświadcza wstydu, smutku, strachu, zadowolenia i tylko od naszej świadomości samego siebie zależy, czy to uczucia zapanują nad nami i naszym postępowaniem, czy my nad nimi. Dorośli mówią dziecku "nie złość się", kiedy ono ma pełne prawo do bycia złym, nakazują "nie wstydź się", by za chwilę dziecko ośmieszyć, zabraniają mu okazywać radość, bo w danej chwili konwenans zabrania jej okazywać, a sami chichoczą w duchu.

Książka Tomaszewskiej i Kołyszki przedstawia dzieciom uczucia, wyjaśnia kiedy je odczuwamy i zachęca do zastanowienia się nad tym, czy określone reakcje emocjonalne są adekwatne do sytuacji. Opowieści o uczuciach są zilustrowane rycinami, które przeznaczone są do tego, by kolorowały je dzieci. Ćwiczenia omawiające poszczególne uczucia bazują właśnie na wyobraźni i empatii dzieci - oddając im w ręce rysunki skłaniamy je do pełniejszego uczestnictwa w zgłębianiu tematyki emocjonalnej.

Świetna książka - wkrótce wypróbuję ją na swoich uczniach:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

William P. Young. Chata.

Wydane przez Wydawnictwo Nowa Proza Od godziny krążę po domu zastanawiając się jakimi słowami przedstawić Wam "Chatę" tak, by nie uderzyć w nadmierny sentymentalizm i by - z drugiej strony - nie skrzywdzić powieści chłodnym, beznamiętnym opisem. Mackenzie Allen Phillips ma troje cudownych dzieci i niemniej cudowną żonę. Umiarkowanie wierzy w Boga, nienawidzi swojego ojca, jest lubiany i ma przyjaciół. Ostatni weekend wakacji postanawia spędzić z dziećmi nad jeziorem Wallowa. W dniu powrotu do domu dwoje starszych zdecydowało się popływać kajakiem i przewróciło się. Mackenzie wskoczył do wody, by ratować dzieci, podczas gdy mała Missy została przy biwakowym stole kolorując książeczkę. Gdy mężczyzna z dziećmi wyszedł z wody, Missy nie było. Poszukiwania, w które włączyła się policja i wszyscy biwakujący, dały straszny rezultat - dziewczynka padła ofiarą seryjnego zabójcy. W życiu  Mackenziego zapanował Wielki Smutek. A list, który dostał, tylko go rozwścieczył. List ...