Przejdź do głównej zawartości

Nike 2010

Dla porządku należy odnotować:


Fundacja Nagrody Literackiej NIKE ogłosiła listę 20 książek nominowanych do Nagrody NIKE 2010. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w pierwszy weekend października.

W tym roku Nagroda Literacka NIKE zostanie wręczona po raz czternasty. Decyzją jury, nominacje do niej otrzymały: 4 powieści, 7 tomów poetyckich, 2 reportaże, 2 autobiografie i 1 biografia, a także dramat, zbiór opowiadań, tekst prozatorski i esej.

Oto pełna lista książek nominowanych w 2010 roku do Nagrody Literackiej NIKE:

- „Czarny kwadrat”, Tadeusz Dąbrowski, a5, Kraków
- „Dni i noce”, Piotr Sommer, Biuro Literackie, Wrocław
- „Ekran kontrolny”, Jacek Dehnel, Biuro Literackie, Wrocław
- „Frascati”, Ewa Kuryluk, Wydawnictwo Literackie, Kraków 
- „Intencje codzienne”, Jan Sochoń, Podkarpacki Instytut Książki i Marketingu, Rzeszów 
- „Jasne niejasne”, Julia Hartwig, a5, Kraków
- „Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu”, Magdalena Grochowska, Świat Książki, Warszawa 
- „Nasza klasa”, Tadeusz Słobodzianek, słowo / obraz terytoria, Gdańsk
- „Nocni wędrowcy”, Wojciech Jagielski, W.A.B., Warszawa
- „Pensjonat”, Piotr Paziński, Nisza, Warszawa
- „Piaskowa góra”, Joanna Bator, W.A.B., Warszawa
- „Powietrze i czerń”, Piotr Matywiecki, Wydawnictwo Literackie, Kraków
- „Proszę bardzo”, Anda Rottenberg, W.A.B., Warszawa
- „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, Olga Tokarczuk, Wydawnictwo Literackie, Kraków
- „Rzeczy uprzyjemniające. Utopia”, Tamara Bołdak-Janowska, Borussia, Olsztyn
- „Śmierć czeskiego psa”, Janusz Rudnicki, W.A.B., Warszawa
- „Tutaj”, Wisława Szymborska, Znak, Kraków
- „Uśmiech Demokryta. Un presque rien”, Ryszard Przybylski, Sic!, Warszawa
- „Walce wolne, walce szybkie”, Adam Poprawa, Wojewódzka Bibilioteka Publiczna i Centrum 
Animacji Kultury w Poznaniu
- „Wyspa klucz”, Małgorzata Szejnert, Znak, Kraków

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...