Przejdź do głównej zawartości

Różności

Jest zimno. Ale popołudniu kaloryfery rozgrzewają się i wówczas ani nasze kolana, ani żadne kuszenie nie odciągnie kotów od grzejników. Gusia ląduje pod stolikiem, a Sisi na dość tymczasowym, ale aktualnie niezbędnym nam legowisku, leżenie na którym zapewnia bliskość ciepłej rury. Nusia wybiera koszyk, ten Sisulkowy, bo jako jedyny stoi na "piętrze".

Sisuleńce rozdwajają się pazurki. I to tak niemiło, bo wygląda na to, że ta osłonka odpadająca nie odpada tylko zostaje, kolejna spod niej też - siłą rzeczy - zostaje, a gdy próbuje coś z tym zrobić to Kocórka się irytuje...

W naszym domu pojawiła się tajemnicza tasiemka. Żadne z nas nie przypomina sobie jej pochodzenia, ale skoro sprawia wiele radości Nusi nie mamy serca jej zabrać. Wczorajsza zabawa tasiemką do złudzenia przypominała te niegdysiejsze sznureczkowe z tą jednak różnicą, ze Nusia - choć może trudno w to uwierzyć - jest jeszcze szybsza niż poprzednio.

Komentarze

abigail pisze…
A może ludzie wolniejsi?... :). A moje Koty są jakieś dziwne - chcą wychodzić - łazić po deszczu, albo siedzieć przed deszczem..., dżdżownice łapać, ptaków słuchać, wiatru się nie bać... Ale śpią znacznie więcej niż zwykle.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?