01 maja 2010

Joanna Laskowska. Córka i córuchna. Tululu.

Wydane przez
Wydawnictwo Skrzat

Joanna Laskowska przedstawia najmłodszym czytelnikom dwie baśnie funkcjonujące zapewne w pamięci ich rodziców i dziadków. Opowiada je jednak po swojemu, tak jakby opowiadała swojemu dziecku.

Baśń pierwsza opowiada o dziewczynce, którą macocha wysłała w zimę po wodę do studni, która do tej studni wpadła, a wędrując przez świat w jakim się znalazła trafiła do Srebrnowłosej Baby. Ta zaproponowała dziewczynie służbę, a na jej koniec wynagrodziła gospodarną i pracowitą dziewczynkę sowicie. Zazdrosna macocha wysłała w podobną wędrówkę swoją leniwą i niegospodarną córkę. Skutek powinniście pamiętać:)

Druga opowieść, przyznam nieznana mi, przedstawia historię chleba, który uciekł babuleńce i poturlał się w świat, by w końcu dać się przechytrzyć i trafić do brzucha cwanego... Ech, nie powiem...

Lubię baśnie. Po pierwsze - w nich zawsze Dobro zostaje nagrodzone, a Zło ukarane. Po drugie - kiedykolwiek bym po nie nie sięgnęła, swoim prostym, moralnym przekazem, ustawiają mnie do pionu po chociażby czytaniu prasy codziennej. Po trzecie - cóż zapewni lepszy powrót do świata dzieciństwa niż baśnie?

Polecam:)

Brak komentarzy: