13 maja 2010

Monika Szwaja. Zupa z ryby fugu.

Wydane przez
Wydawnictwo SOL

Monika Szwaja w ostatnich książkach porusza tematy trudne w sposób dla siebie właściwy, czyli nieco humorystyczny, z dystansem.

Anita i Cyprian pobierają się i, pod mało delikatnym naciskiem matki mężczyzny, zaczynają myśleć o powiększeniu rodziny. Gdy natura zawodzi, dziewczyna pchana coraz silniejszą potrzeba posiadania potomka, nakłania męża do podjęcia próby powołania do życia dziecka dzięki in vitro. Hormony, nieudane próby oraz zawistna koleżanka udająca przyjaciółkę sprawiają, że Anita staje na krawędzi przytomności umysłowej.

Lubię bohaterów jakich powołuje do istnienia w swoich powieściach Monika Szwaja. Są w miarę naturalni, a jeśli już któraś z postaci jest obdarzona cechami wyróżniającymi spośród przeciętnych tłumów, owo podkreślenie służy wymowie całości.

Podoba mi się, że Autorka bierze na warsztat sprawy kontrowersyjne. I choć robi to w zupełnie innym stylu niż Jodi Picoult, to uważam, że warto "nową" Szwaję czytać. O sprawach trudnych nie trzeba zawsze mówić trudno.

2 komentarze:

Meme pisze...

Czytałam o tej książce wiele recenzji. I coraz bardziej jestem zainteresowana ;)
Zapraszam do mnie ;D [ ksiazki-meme.blog.onet.pl ]

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Meme,
no to zachęcam do lektury:)