Przejdź do głównej zawartości

Gloria Whelan. Bezdomny ptak.


Wydane przez

Wydawnictwo Dwie Siostry

Koli ma trzynaście lat, kiedy swat - zgodnie z poleceniem rodziców - znajduje jej męża. Ma opuścić dom i pojechać do rodziny przyszłego męża, by tak dokonać zaślubin i jednocześnie, by stać się przynależną do rodziny męża, a rozstać się w rodzicami i braćmi. Podczas ceremoni ślubnej okazuje się, że Hari jest młodzy niż mówiono i umiera na gruźlicę, a pieniądze, które Koli wniosła w posagu mają opłacić podróż do Świętej rzeki Gandesu.

Opowiedziana prostymi słowami historia dziewczyny, której w trzynastym roku życia odmienił się świat i to odmienił zdecydowanie na gorsze, a której jedynym bogactwem jest umiejętność pięknego haftowania, przekazuje czytelnikowi skrawek hidnuskich obyczajów, kultury i mentalności.

Książka została pieknie wydana, za co należą się brawa Wydawnictwu. Czcionka jest lekko bordowa, a okładka wygląda jak indyjski patchwork.

Polecam:)

P.S. Równie ładnie wydano "Love story" autorstwa Oli Cieślak, o którym za dni parę:)

Komentarze

Lilithin pisze…
Wydanie piękne! A hinduska kultura dodatkowo zachęca.
Monika Badowska pisze…
Lilithin,
zgadzam się:)
kultur-alnie pisze…
Piękna okładka:) Zauważyłam, że Dwie Siostry bardzo ładnie książki wydają.
m pisze…
A ja tą ksiązkę dostałam dziś na Dzień Kobiet (oczywiście był to zasugerowany prezent) z czego się bardzo cieszę.
Monika Badowska pisze…
Kultur-alnie,
zgadzam się:)

M,
miłej lektury:)))

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę...

William P. Young. Chata.

Wydane przez Wydawnictwo Nowa Proza Od godziny krążę po domu zastanawiając się jakimi słowami przedstawić Wam "Chatę" tak, by nie uderzyć w nadmierny sentymentalizm i by - z drugiej strony - nie skrzywdzić powieści chłodnym, beznamiętnym opisem. Mackenzie Allen Phillips ma troje cudownych dzieci i niemniej cudowną żonę. Umiarkowanie wierzy w Boga, nienawidzi swojego ojca, jest lubiany i ma przyjaciół. Ostatni weekend wakacji postanawia spędzić z dziećmi nad jeziorem Wallowa. W dniu powrotu do domu dwoje starszych zdecydowało się popływać kajakiem i przewróciło się. Mackenzie wskoczył do wody, by ratować dzieci, podczas gdy mała Missy została przy biwakowym stole kolorując książeczkę. Gdy mężczyzna z dziećmi wyszedł z wody, Missy nie było. Poszukiwania, w które włączyła się policja i wszyscy biwakujący, dały straszny rezultat - dziewczynka padła ofiarą seryjnego zabójcy. W życiu  Mackenziego zapanował Wielki Smutek. A list, który dostał, tylko go rozwścieczył. List ...