Przejdź do głównej zawartości

Z archiwum Czytelnika - Kiermasz książek z lat 1945-1999

Spółdzielnia Wydawnicza Czytelnik zorganizuje pierwszy kiermasz egzemplarzy książek, które wydała w latach 1945-1999. Akcję zaplanowano na weekend 14-15 marca w godz. 10-17 w Kawiarni „Czytelnik” ul. Wiejska 12 a w Warszawie.

W ofercie znalazły się m.in. książki z serii: „Nike”, „Głowy wawelskie”, „Jamnik”, „Retro”, „Żagiel”, „Delfin”, „Kot”, „Biblioteka Satyry”, „Z Faunem”, „Fantastyczno-naukowej”, „Biblioteka Dwudziestolecia”, „Biblioteka Klasyki Polskiej i Obcej”, „Biblioteka Lektur Szkolnych”, „Nowy Sympozjon”, „Poeci Polscy”, „Polski Dramat Współczesny”.

Wśród autorów, m.in.: Jerzy Andrzejewski, Honoriusz Balzac, Marian Brandys, Karzimierz Brandys, Tadeusz Breza, Michał Bułhakow, Julio Cortazar, Antoni Czechow, Maria Dąbrowska, Karol Dickens, William Faulkner, Lion Feuchtwanger, Stanisław Dygat, Ernest Hemingway, Marek Hłasko, Alejo Carpentier, Jarosław Iwaszkiewicz, Stanisław Jerzy Lec, Henryk Mann, Tomasz Mann, Alberto Moravia, Zofia Nałkowska, Teodor Parnicki, Jan Parandowski, Julian Stryjkowski, Juliun Tuwim, Leopold Tyrmand, Stefan Wiech, Arnold Zweig.

Organizator poinformował, że za 30 zł można będzie kupić tyle książek, ile zmieści się w reklamówce Czytelnika.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Pani Moniko! Blog pierwszej klasy! Często na niego zaglądam, żeby znaleźć coś ciekawego do czytania. Proszę się do mnie odezwać mailem, pozdrawiam

U.Górska u_gorska@wp.pl
kultur-alnie pisze…
Świetna sprawa, tylko do W-wy daleko. A Wydawnictwo Literackie do 8 marca ma promocję na wszystkie książki napisane przez kobiety - 30% taniej. Przy zamówieniu trzeba tylko wpisać hasło: 8 marca.

P.S. Książka dzisiaj doszła - jeszcze raz bardzo dziękuję:)
Monika Badowska pisze…
Pani Urszulo,
już napisałam:)

Kultur-alnie,
dziękuje za wiadomość:)
Sesolello pisze…
Aaaach, całą Nike bym zmieściła do dwóch reklamówek :) Tylko do Warszawy daleko.
Monika Badowska pisze…
Sesolello,
ale może nie aż tak daleko, żeby się nie wybrać?;)

Popularne posty z tego bloga

Magdalena Okraska, Nie ma i nie będzie

Z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po tę książkę, bo zanim do mnie dotarła przez sieć przetoczyła się dyskusja zwolenników i przeciwników tego, jak Magdalena Okraska o miastach opuszczonych przez dające zatrudnienie przedsiębiorstwach pisze. A jakie jest moje zdanie? Ta historia to wiele pięćdziesiątek wódki, udek kurczaka, cudzych kołder w cudzych domach (nigdy nie śpię w hotelach, śpię u bohaterów), długich rozmów i krótkich puent. To kilometry pokonane busikami, albumy rodzinne, lokalne biblioteki i lokalne mordownie. Pojechałam do nich i powiedziałam "Opowiedz mi". Tak kończy się jeden z tekstów wprowadzających do rozdziałów poświęconych poszczególnym miastom. Wraz z autorką odwiedzamy Wałbrzych, Włocławek, Będzin, Szczytno i kilka innych miejscowości, których przeszły rozwój osadzony był na istniejącym, prężnie działającym i rozwijającym się przedsiębiorstwie, a które wraz z jego likwidacją podupadły. Magdalena Okraska rozmawia zatem z mieszkańcami i tymi, którzy już owe...

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę...

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...