08 maja 2010

Milena Wójtowicz. Podatek.

Wydane przez
Wydawnictwo Fabryka Słów

Słusznie podejrzewałam, że warto przeczytać "Podatek". Polowałam na tę książkę długo, aż wreszcie mi się udało i przyznam, że jestem bardzo zadowolona.

Monika okazuje się być wyśmienitym Poborcą Podatkowym. Przy pierwszym zleceniu budzi ukrytą w sobie magię i czym prędzej jest przez zwierzchników wpisana na listę magów. Za czas jakiś wychodzi na jaw, że Monika jest również rusałką. I tu już rzeczywistość fabuły wędruje z prędkością lawiny zgarniając po drodze wszelkie nieprawdopodobne wydarzenia, postacie.

Książka jest intrygująca; Autorka mruży oko tworząc realia powieściowe o włos absurdu oddalone od tego, co znamy  z życia.

Bawiłam się podczas lektury przednio. Czego i Wam życzę:)

6 komentarzy:

Bazyl pisze...

A ja po "Załatwiaczce" jakoś tak, nieszczególnie. Ale skoro polecasz :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Bazylu,
potrzebowałam takiego typu literatury - misz-maszu z fantazją:) I znalazłam to w "Podatku":)

Skarletka pisze...

Bardzo lubię Twoje mini - recenzje, o ile tak mogę tę nazwać :) W kilku zdaniach potrafisz zmieścić to, co najważniejsze - i o to chodzi! :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Skarletko,
bo w pewnych sytuacjach wiele słów oznacza za wiele słów;)

Lina pisze...

A ja jakoś podchodziłam do tej książki jak pies do jeża :) Poszukam jej w bibliotece :) I ja też bardzo lubię Twoje zwięzłe recenzje!
Pozdrawiam! :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Lino,
:)