ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?
Komentarze
na chlebie była sałata:) Nusia chętnie zjada melona, ser żółty, kapustę, bób, ciasto z pizzy, chleb i próbuje się dostać do paczki z chipsami. Mleko z płatkami też jej pachnie, ale boję się ją częstować.
Nusia sztukę wdrapywania się na stół opanowała do perfekcji. Zestawiona na podłogę wraca szybciej niż zdążę się odwrócić w stronę stołu. Wieczorem podpatrzyłam - trenuje na sucho, bez nas i bez smakowice pachnących kęsków na talerzach;)