Przejdź do głównej zawartości

Przepraszam, że...










...ostatnio na blogu zdjęcia przeważają nad tekstem, ale przyznacie, iż wszelki komentarz do takich zdjęć jest zbędnym.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Cyt:"I tym sposobem, na czas podleczenia i znalezienia domu, trafiła do nas Nusia..."

Ja mam nadzieję, że Nusia już u Was zostanie. Ta przyjaźń i zażyłość ze starszymi kotkami, przecież gdyby ją teraz tego pozbawić chyba czułaby sie naprawdę nieszczęśliwa, zagubiona i opuszczona. Ja wiem, że nie da się ocalić wszystkich kotów, ale ja bym jej już nie oddała za żadne skarby.
roxi pisze…
Przepraszam, to nie miało być anonimowe, to tylko ja:)
zuzanna pisze…
Ale ma już długie łapki!Może objąć Gusię;-))))
hersylia810 pisze…
Oglądam i oglądam i nacieszyć się nie mogę :-)
millena4 pisze…
Szczęście miały kotki , że do Was trafiły. Nie mogę napatrzeć się na zdrową Nusię, a tak żałośnie wyglądała z chorym oczkiem. Po raz kolejny dziękuję Wam za troskę.
kociokwik pisze…
Roxi,
:)))

Zuzanno,
i wejść może już w coraz więcej miejsc;)))

Hersylio,
my czasami spędzamy czas tylko na patrzeniu na koty:)

Milleno,
:)
mosame pisze…
Ach, jak miło dostrzec błysk szaleństwa w oczach Malutkiej!