Przejdź do głównej zawartości

Grzegorz Kasdepke. Horror! Czyli skąd się biorą dzieci.

Wydane przez
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Dni w przedszkolu, do którego chodzą Grześ, Rozalka i Bodzio, upływają radośnie, atrakcyjnie i szalenie emocjonalnie. Gdy zatem pewnego dnia Zosia zapytała Panią Miłkę co ma w zaokrąglonym brzuszku, a ta odrzekła, że dziecko, na przedszkolaków padł strach. Bo skoro Pani Miłka ma dziecko w brzuchu to chyba je zjadła, prawda? Z majerankiem?

Wyobraźnia dziecięca potrafi nadbudować wiele do tego, co usłyszy. Niemal wszystkie dzieci skupiły się na tym,  co widać i co w związku z tym można wydedukować. Na szczęście nie wszystkie - były i takie, które nie chciały uwierzyć w takie okropieństwa i zaczęły dociekać skąd się biorą dzieci. I tu Autor opowieści sprawił się, aż miło. Zaproponował mianowicie najprostsze rozwiązanie, takie, które być może rzadko przyjdzie do głowy zapytanym znienacka rodzicom, a jeśli już nawet przyjdzie, to w dobrym przekazaniu informacji o początkach ludzkiego życia, przeszkadzać mogą problemy terminologiczne.

Doskonałym pomysłem jest osadzenie w roli uświadamiającego kilkuletniego chłopca. Bodzio przeczytawszy właściwą tematycznie książkę dzieli się z przyjaciółmi, w obecności dyrektorki przedszkola, zdobytą wiedzą i ta scena jest kolejną za którą Grzegorzowi Kasdepke należy się wielki plus.

"Horror! Czyli skąd się biorą dzieci" jest dobrze przemyślaną, odpowiednio wyważona historią, która pomoże rodzicom znaleźć sposób na przekazanie swoim dzieciom wiadomości zwanych intymnymi.

Polecam:)

Komentarze

Agnes pisze…
Brzmi tak, że jak trafię, to kupuję od razu.
Anonimowy pisze…
Kupiłam, przeczytałam i... bardzo się rozczarowałam :-(
Hej, czemu się rozczarowałaś? Ja włąśnie obejrzałam w Empiku (bardzo pobieżnie) i noszę się z zamiarem kupna. Co Ci w niej nie odpowiadało?
Monika Badowska pisze…
No, własnie - mnie to też zainteresowało;)
Ale się pewnie nie dowiemy... :-(

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?