Przejdź do głównej zawartości

Przepraszam, że...










...ostatnio na blogu zdjęcia przeważają nad tekstem, ale przyznacie, iż wszelki komentarz do takich zdjęć jest zbędnym.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Cyt:"I tym sposobem, na czas podleczenia i znalezienia domu, trafiła do nas Nusia..."

Ja mam nadzieję, że Nusia już u Was zostanie. Ta przyjaźń i zażyłość ze starszymi kotkami, przecież gdyby ją teraz tego pozbawić chyba czułaby sie naprawdę nieszczęśliwa, zagubiona i opuszczona. Ja wiem, że nie da się ocalić wszystkich kotów, ale ja bym jej już nie oddała za żadne skarby.
roxi pisze…
Przepraszam, to nie miało być anonimowe, to tylko ja:)
zuzanna pisze…
Ale ma już długie łapki!Może objąć Gusię;-))))
hersylia810 pisze…
Oglądam i oglądam i nacieszyć się nie mogę :-)
millena4 pisze…
Szczęście miały kotki , że do Was trafiły. Nie mogę napatrzeć się na zdrową Nusię, a tak żałośnie wyglądała z chorym oczkiem. Po raz kolejny dziękuję Wam za troskę.
kociokwik pisze…
Roxi,
:)))

Zuzanno,
i wejść może już w coraz więcej miejsc;)))

Hersylio,
my czasami spędzamy czas tylko na patrzeniu na koty:)

Milleno,
:)
mosame pisze…
Ach, jak miło dostrzec błysk szaleństwa w oczach Malutkiej!

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...