Przejdź do głównej zawartości

Leszek Kołakowski. Ułamki filozofii


Wydane przez
Wydawnictwo Prószyński i S-ka


Książka „Ułamki filozofii” zbudowana jest podobnie jak tom „O co nas pytają wielcy filozofowie”. W „Ułamkach” autor nie omawia najważniejszych idei wielkich myślicieli, ale bierze na warsztat najsławniejsze w historii filozofii fragmenty, często pojedyncze zdania. Mamy więc rozważania na temat sentencji takich jak „wiem, że nic nie wiem” Sokratesa, „myślę więc jestem” Kartezjusza czy „nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę” Ockhama.

Czasami okazuje się, że te najsławniejsze maksymy brzmią nieco inaczej, niż sądzi szeroka publiczność, czasami też, jak przekonuje Kołakowski, filozofowie wypowiadając swoje najbardziej znane zdania, mieli intencje inne od tych, które im się przypisuje. Kołakowski często swoje rozważania nad poszczególnymi fragmentami kończy pytaniem, a nieraz nie waha się postawić pytania w drastycznej formie, jak choćby wtedy, gdy pyta o Leibniza i Heideggera: „Czy byli aż tak głupi?”

Warto dodać, że obok Leszka Kołakowskiego, autorką niektórych notek jest córka filozofa, Agnieszka Kołakowska, która jednak nie chciała aby jej nazwisko widniało na karcie tytułowej. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?