Thomas Brezina. HOT DOGI. Kosmiczny dowcip.


Wydane przez
Wydawnictwo Egmont

Na początku książki natknęłam się na ostrzeżenie, że to książka „tylko dla chłopaków”. Nie zraziłam się tym i choć chłopakiem nie jestem, czytałam dalej.

Czterech chłopcy: Robi, Maks, Konrad i Dżian-Dong, w przedziwny sposób zaplątali się w sytuacje, w której ktoś uważa, że są agentami do zadań specjalnych. A oni są uczniami… Jednocześnie ktoś – wykorzystując namiętność Maksa do opowiadania dowcipów, chce rozprzestrzenić po świecie dziwny i tajemniczy zarazek, zdobywając w ten sposób panowanie nad światem.

Ta książka jest chyba naprawdę tylko dla chłopców. Wyczuwam w niej męskie poczucie humoru, mnie dość odległe. Gdy na potwierdzenie swoich wrażeń podsunęłam książkę jednemu z młodzieńców, których uczę, młodzieniec ów zareagował tak, jak autor mógłby sobie tego życzyć – zaczął się śmiać dowcipów Maska, doceniać kunszt wojownika Dżian-Donga, podziwiać hart ducha wykorzystywanego przez ciotkę Konrada i wykazał pełne zrozumienie dla bałaganiarskiego stylu życia Robiego.

Jeśli zatem macie pod ręką młodego człowieka płci męskiej o cechach podobnych do bohaterów tej książki nie zastanawiajcie się. Może oderwie się na trochę od komputera?

Brak komentarzy:

Copyright © Prowincjonalna nauczycielka , Blogger