Przejdź do głównej zawartości

Wygrałam:)))

Na blogu kawazcynamonem zorganizowano konkurs, w którym wygrałam. Dziś otrzymałam wygraną:

Dziękuję:)

Komentarze

izusr pisze…
Gratulacje!
Ach, jaki słodki koteczek! Książki zazdroszczę, zazdroszczę, ale kiedyś jeszcze ją upoluję ;)
słowoczytane pisze…
Gratuluję książki i Kiciusia :) Jakkolwiek to zabrzmi, jak nic zrobiłabym z niego zakładkę do książek :)
Klaudyna Maciąg pisze…
Gratuluję zacnego nabytku :)
Tucha pisze…
Gratuluję :)
Książka czeka na mnie na półce i kusi. Kartka urocza!
Agnes pisze…
No coś takiego, właśnie o niej napisałam :)
Gratuluję mocno!
Ysabell pisze…
Kot cudny, książka bardzo przyjemna. Gratuluję. :-)
Unknown pisze…
Gratuluję wygranej ...... i ślicznego kotka:) - miłej lektury!
Kala pisze…
Gratuluję i ja :)
Vi pisze…
gratuluję, choć jak dobrze pamiętam, to już czytałaś tę książkę, bo przecież od Ciebie ją zgapiłam i zakupiłam :). No ale może warto na tę okazję wymyślić przysłowie "co dwie książki to nie jedna" :)
Monika Badowska pisze…
Virginio,

czytałam, ale miałam pożyczoną. A taką książkę chce się mieć na własność:)
kasia.eire pisze…
Gratulacje! Też się na tę książkę nastawiam na kiedyś. Fajnie, że akurat to było do wygrania

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...