Przejdź do głównej zawartości

Agnieszka Wypych. Wspieranie werbalnego rozwoju dziecka w oparciu o eksperymenty językowe, tropy stylistyczne i dobrą literaturę. Ćwiczenia terapeutyc


Wydane przez
Wydawnictwo Harmonia

Książka Agnieszki Wypych została napisana na podstawie doświadczeń pedagogicznych i terapeutycznych autorki. Pomyślana jako pomoc do pracy z dziećmi dyslektycznymi, dziećmi rozpoczynającymi naukę w szkole, zaprojektowana tak, by nauczyć dzieci czerpać radość z przygody ze słowem.

Na kilkunastu pierwszych stronach autorka opisuje czytelnikom najlepsze, jej zdaniem, sposoby stymulowania werbalnego rozwoju dzieci. Sugeruje w jaki sposób do pracy z uczniami wykorzystać literaturę, zabawę literami i głoskami, pisaniem i mówieniem.

Część praktyczna zawiera trzydzieści ćwiczeń podzielonych na grupy: litera, wyraz, tekst. Ćwiczenia wydawały mi się trudne, ale gdy zaproponowałam wykonanie elementów kilku z nich moim uczniom okazało się, że dzieciaki świetnie bawią się podczas pracy i ogromną frajdę sprawia im wypełnianie poleceń zawartych w propozycjach Agnieszki Wypych.

Autorka zachęca nauczycieli i uczniów do tworzenia neologizmów, dokładania do znanych wyrazów sylab, do wyławiania z „dziwadeł” znanych potocznie słów. Mamy szansę poczuć się naukowcem odczytującym hieroglify lub rozmoczony przez morską wodę list od żeglarzy. Uczymy dzieci właściwej intonacji zdaniowej, ale i traktowania tekstu jako czegoś, co można dowolnie kształtować, interpretować głosem.

 „Wspieranie werbalnego…” chce, byśmy odrzucili schematyzm pracy edukacyjnej i pozwolili sobie na uwolnienie wyobraźni. Do mnie to przemawia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...