Przejdź do głównej zawartości

Elsebeth Egholm. Ukryte wady.


Wydane przez
Wydawnictwo Replika

Trzy przyjaciółki spotykają się w restauracji nad rzeką, by świętować czterdzieste urodziny jednej z nich. Zauważają płynącą rzeką plastikową balię, a w niej dziecko – zmarłe z wychłodzenia. To wydarzenie działa jak katalizator – życie każdej z kobiet zaczyna płynąć innym niż dotychczas rytmem, a to, czego nagle doświadczają przewartościowuje ich postrzeganie rodziny i świata.

Fabuła powieści niby dotyka zagadnień kryminalnych, choć w moim odczuciu bardziej stanowią one tło dla ukazania przeżyć bohaterek. Zarówno rozwiedziona dziennikarka, ciężarna właścicielka biura podróży i pielęgniarka z rakiem piersi – kobiety jakich wiele – są symbolem każdej z nas i tego, jak ważne w naszym życiu są intuicja, emocje, uczucia, potrzeba obecności drugiego człowieka. Powieść duńskiej pisarki czaruje fabułą, kusi słowami i pozostawia niedosyt. Całość jest poukładana tak, by wciąż narrator zostawiał czytelnika krok za sobą, a kobiety i mężczyźni portretowani w tej powieści są żywi, wręcz namacalni. To wszystko sprawia, że od książki trudno się oderwać i trudno o niej zapomnieć. 

„Ukryte wady” to jedna z kilku powieści Elsebeth Egholm. Mam nadzieję, że wydawnictwo zdecyduje się na opublikowanie pozostałych, a nam, czytelnikom, przybędzie kolejna, ulubiona, pisarka kryminalnych powieści z duszą.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...