Nie jestem wytrawnym zbieraczem autografów. Żadnym nie jestem;) Ale ku mojej radości na dwóch książkach stojących na półkach podpisali się ich autorzy. Kolejną, z autografem Pani Marty Fox, podczytuje moja Mama. Dziś zatem prezentuję to, co mam pod ręką:)
P.S. Z inspiracji wpisem Anny.


Komentarze
:)
miałam to wielkie szczęście:)