Przejdź do głównej zawartości

Przełamał się rok

Kotki obudziły sie koło dziesiątej. Gusia próbowała wymusić na mnie coś do jedzenia, później ode mnie powędrowała do Z. i czyniła owe wędrówki tak skutecznie, że aż w miseczkach wylądowało apetycznie pachnące mięsko. Sisi owszem - była zainteresowana mięskiem, ale nie gardziła drożdżowymi bułeczkami od Mamy.

Tuż przed północą Nusia zasiadła na parapecie zachwycona kolorami na niebie. Sisi stwierdziła, że nie podobają jej się fajerwerki i zaszyła się na przedpokojowej szafce. Gusia na fajerwerki patrzyła, ale tylko do chwili, gdy strzelanie nie osiągnęło kumulacji. Później usiadła wraz z Sisi w przedpokoju.

Ranek powitałam dość późno. Kotki zdawało mi się, że też;) Gdy weszłam do pokoju okazało się, iż Kociaste zaszalały - kartki z kablicy korkowej zostały z tejże tablicy pozdejmowane i elegancko rozłożone na podłodze (jedna nawet została zaniesiona do kuchni). Przepiękne figurki drewnianych kotków zostały zdjęce z półki i położone na dywanie. A pomiędzy tymi dość niegrtoźnymi elementami dekoracyjnymi Kociątki ułożyły pinezki.

Teraz z minami niewiniątek obserwują pozywiające się za oknem sikorki.

Dobrego - Nowego - Roku!

Komentarze

nougatina1 pisze…
Kociaste zrobiły noworoczne porządki i zmieniły aranżację wnętrza. Trzeba to docenić :)
kociokwik pisze…
Nougatino,
deceniamy;) Ale mamy zgryzotę jak ochronić Kociaste przed zjedzeniem pinezek...
madziaro pisze…
Z lekkim opóźnieniem chciałam życzyć Szczęśliwego Nowego Roku kociastym i ich człowiekom :)
kociokwik pisze…
Madziaro,
Tobie również życzymy Dobrego Roku:)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?