Przejdź do głównej zawartości

Wyluzowana

Odwiedził nas wczoraj gość. Koty obwąchały go sprawdzając jakie zapachy ze sobą przyniósł i przestały zwracać na niego uwagę korzystając z mieszkania i nas tak jak zwykle. Gusia wyluzowała się tak mocno, że aż poszła na gościowej nodze się przeciągać i ostrzyć pazurki.

Ciekawe jak się ów gość czuje dziś - przyznał, że ma alergię na kocią sierść.

Komentarze

Brahdelt pisze…
No tak... U nas zawsze koty najchętniej obsiadały tych gości, którzy mieli alergię na kocią sierść. Skąd one to wiedzą, skubane?... *^v^*
kociokwik pisze…
Brahdelt,
możę one idą do tych gości, którzy nie idą do nich - zdziwione, że są ludzie, którzy sie nimi nie zachwycają?;)
madziaro pisze…
To nie tylko koty tak mają. Mój pies, owczarek niemiecki :), zawsze bardzo nachalnie domagał się głaskania i okupował miejsce koło kolegi, który strasznie boi się psów. Ot, taka wredota kudłata się z psa robiła, złośliwy chyba po pani ;)
kociokwik pisze…
Madziaro,
to tylko cecha ironii w osobowości zwierząt, czy radosna złośliwość?;)
madziaro pisze…
ja jednak obstawiam tą drugą opcję :D
a także w jakimś stopniu chęć udowodnienia przez mojego futrzaka, że "pieska nie trzeba się bać bo on przecież nic nie zrobi" :). Rzeczywiście w tych momentach robił się niesamowicie przytulny i przyjacielski.

Chociaż w sumie on w ogóle to taka kudłata pierdoła, która straszy tylko wyglądem, a tak to by zalizała na śmierć :)
kociokwik pisze…
Madziaro,
może chcesz przysłać zdjęcie swojego psa do opublikowania? Podpiszę, że to Twój Zwierz:)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?