Przejdź do głównej zawartości

Gina B. Nahai. Kaspijskie marzenia.


Wydane przez
Wydawnictwo Książnica

„Kaspijskie marzenia” to powieść portretująca rodzinę żydowską mieszkającą w Iranie. To powieść o kobiecie, której w młodości wydawało się, że jest inna, że jej pragnienia zmienią świat. Nie, nie cały świat – tylko ten jej najbliższy.

Autorka snuje historię Bahar, córki szwaczki żyjącej w gettcie, i Omida, syna zamożnych Żydów. Pokazuje jak bardzo różniło się ich podejście do bycia ze sobą – młodej kobiecie wydawało się, że małżeństwo stanowi radość , a obrączka na palcu nie zabiera jej możliwości rozwoju. Omid sięgnął po Bahar z kaprysu, z chęci przeciwstawienia się rodzicom, a gdy już miał żonę, zabrakło mu pomysłu na to, co z tą żoną zrobić.

W powieści znajdujemy doskonale nakreślony obraz społeczności teherańskiej, społeczności, która sama sobie nakłada konwenansowy kaganiec, która decyduje z kim należy rozmawiać, a kogo można pominąć, bo nie wart jest uwagi.

Narratorem powieści jest córka Bahar i Omida, dziecko, które stało się wbrew swej woli sojusznikiem jednego z rodziców w walce o rodzinę, które podporządkowywane było kolejnym kaprysom i które jak nikt marzyło, by być dzieckiem szczęśliwym.
To kolejna książka znanej w Polsce pisarki. Dla mnie  - pierwsze zetknięcie z jej twórczością. Znacie może inne jej powieści?

Komentarze

Anonimowy pisze…
polecam 'Ksiezyc i Anioł" oraz "Pawi krzyk" jest jeszcze "Niedzielna cisza" ale tej nie czytalam, czekam na półce.
Pozdrawiam i linkuje

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?